<title_newspaper="Trybuna Ludu">
<title_article=Wizerunek wasny narodu>
<author_1="Stanisaw Wygodzki">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1952">
<month="2">
<date="1952-02-21>
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Ze wszystkich stron kraju, z miast i wsi, z odlegych i bliskich naszych nowych, wielkich budowli, ze spdzielni produkcyjnych i PGR-w, z brygad SP i szeregw Wojska Polskiego napywaj listy  wypowiedzi, listy  wyznania, listy  wynurzenia, najbardziej osobiste sowa ludzi modych, kobiet i mczyzn. 
Nie wszystkie wypowiedzi zostan opublikowane, nie sposb tego uczyni, uzbierayby si tego dziesitki grubych tomw, jednake ju teraz, po trzech zaledwie tygodniach trwania dyskusji nad projektem Konstytucji, mona i naley dokona czciowego przegldu i podsumowania przebogatej treci zawartej w wypowiedziach.
Projekt Konstytucji wyzwoli pragnienie mwienia i pisania, a nastpio to tym atwiej, e autorzy wypowiedzi w kadym punkcie projektu znajduj podniet do publicznego poruszania spraw bliskich, poznanych z wasnego dowiadczenia yciowego.
I w tym widzimy znaczenie i wag tych wypowiedzi. Ten niezwykle bogaty materia stwarza bowiem obraz jedyny w swej wymowie: poszczeglne wypowiedzi skadaj si na wizerunek narodu, jego czterech co najmniej yjcych pokole wiadomie ksztatujcych swoje osobiste ycie. Z tych osobistych wypowiedzi narodzi si ksztat naszej sprawdzalnej przez ywych przeszoci, naszej sprawdzalnej teraniejszoci i przyszoci, ktrej zarysy, jake jasno ju widzimy!
Hardo, bez roztkliwiania si mwi autorzy wypowiedzi, hardo i z przekonaniem niczym nie zachwianym bo kt zaprzeczy, kt zdoa podway prawd sw robotnika, ktry nie mia pracy, chopa, ktry chodzi na saksy, analfabety, ktry u schyku ycia w Polsce Ludowej nauczy si czyta i pisa? Kt zdoa zaprzeczy faktom przytaczanym przez piszcych, skoro kady poszczeglny fakt, kady poszczeglny yciorys wyzwolonego czowieka pracy przylega dokadnie do tysicy, setek tysicy identycznych yciorysw robotnikw i chopw, rzemielnikw i inteligentw. Kto odbierze gorycz tym wspomnieniom, kto omieli si powiedzie, e gd nie by
godem, bezrobocie bezrobociem, bezdomno bezdomnoci?
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>